o. Sergiusz Bałdyga

 Słów kilka o autorze:

imię: Sergiusz
nazwisko: Bałdyga
wiek: 41
rodzinna miejscowość: Rybnik
szkoła (praca): Kuria Generalna OFM
zainteresowania: dziennikarstwo, sztuka

Spis wierszy:

   * * *
   * * *
   Mój Boże!
   * * *
   * * *
   Szukającym
   ETNA
   Boże Narodzenie


   * * *
Bladoróżowe słońce nieśmiałym gestem
wita mnie
Ranne powietrze
częstuje mój oddech
Lekki wiatru morskiego powiew
układa mi fryzurę niepowtarzalnych splotów
Cytryny zza zielonych gałązek
patrzą się figlarnie
pod błękitnego oka przyzwoleniem
jak zauroczony jestem
zapachem kwitnących pomarańczy

Siracusa, kwiecień ’98

   powrót do spisu wierszy


   * * *
U schyłku dnia
niespodziewanie
przed Tobą staję
razem z innymi
moimi braćmi
Jak dawno już nie klęczałem
Koniec dnia
cisza się zaczyna
pełna wdzięczności

Ispica’98

   powrót do spisu wierszy


   Mój Boże!
Niebo niebieskie
Morze morskie
i tylko wiosna kolorowa
Anioł anielski
Diabeł diabelski
I tylko człowiek, który wciąż tak mało Cię kocha!

Cattania’98

   powrót do spisu wierszy


   * * *
Granat morskich fal
ochładza pragnienie lata
bo zima wokół
Zieleń przygaszona czuwa
zmieszana z brązem pól
na których kamienie
Misterna rzeźba bezlistnych drzew
w muśnięciach słońca
teatr cieni przypomina

W drodze na Ennę, grudzień 1998

   powrót do spisu wierszy


   * * *
Chociaż eukaliptusów
zapachu brak
Rozlewa się wszędzie
mandarynkowy smak
Kolorowych światełek
cieszy
blask
I panetonów
kształt
Serc naszych
Przybędzie Pan
Jeszcze parę chwil…
Pokój Wam

Enna, 19 grudnia 1998

   powrót do spisu wierszy


   Szukającym
Odpowiedź
Włosy czarne
proste kręcone
W oczach
przekora i tajemnicy ślad
Dłonie
w koronkę wplecione
Uśmiech młodości
Twarz bolesna
pokojem
W ustach TY
Serce
miłosierne
Habit ciężki
Zgrabiałe stopy noszą
Uśmiech szczęścia

Enna, grudzień 1998

   powrót do spisu wierszy


   ETNA
Słońce promienie rozlewa u początku dnia grudniowego
poślizgując się na srebrenej powierzchni morza jońskiego
Etna otulona białego śniegu kołnierzem
Gwarzy pogodnie z błękitnym niebem
Dymiąc powolnie swoją odwieczną fajkę
Niby dziadek co opowiada starą bajkę

Fiumefreddo, 28 grudnia 1998

   powrót do spisu wierszy


   Boże Narodzenie
Jeszcze w uszach
Kolędy dźwięk
I Dzieciątka uśmiech skromny
W sercu mam
Jeszcze w oczach
Gwiazdy betlejemskiej niesforny kształt
I twarze młode
W pamięci mam
Jeszcze czuję
Zimna oddech
I żal wychłostanych wiatrem palm
W dłoni mam
Jeszcze w duszy
Wzniosłe granie trwa
Miłości …
nie mam

Limina, Boże Narodzenie 1998

   powrót do spisu wierszy

Zostaw komentarz