Listy od Was do nas – 2015 rok

   List nadesłany po weekendzie powołaniowym dla chłopców (19-21 czerwca 2015 r.)

 

Miałem przyjemność uczestniczyć w dwóch weekendach powołaniowych, które były dla mnie niezwykle owocnym czasem. Przede wszystkim pozwoliły mi na chwilę wyciszenia i refleksji, a także bliższe poznanie życia Zakonu Braci Mniejszych.

W trakcie tych kilku dni poznałem wielu ciekawych ludzi, z którymi można porozmawiać na każdy temat i spędzić miło czas. Ponadto dzięki franciszkanom bliżej poznałem charakter zakonu, życie św. Franciszka oraz codzienne zajęcia braci.

Utwierdziłem się w swoim powołaniu, miałem przyjemność uczestniczyć w wielu ciekawych inicjatywach i zatopić się w życiu franciszkańskim chociaż z na te kilka dni.

Czas spędzony w gronie franciszkanów uważam za niezwykle udany i owocny, dlatego polecam każdemu młodemu człowiekowi uczestnictwo w weekendach powołaniowych, nawet jeśli nie myśli o życiu zakonnym.

 

Daniel Krawczyk

 

(wysłany: 15 lipca 2015)

 

   List nadesłany po Dniach Skupienia 20+ (13-15 marca 2015 r.)

   W ostatni weekend uczestniczyłam w kolejnych już dla mnie Dniach Skupienia 20+, tym razem odbywały się one pod hasłem: "Czystość – wyzwanie,normalność czy przeszkoda" i choć wspomniałam już, że to już moje kolejne DSy 20+ (i choć należę do jak powiedział kiedyś ojciec Euzebiusz "grona dinozaurów" 😉 czyli stałych bywalców ) to za równo te jak, każde poprzednie DSy wnoszą coś zupełnie innego i wartościowego w moje życie. W czasie DSów najbardziej zaskoczyła mnie ogromna ilość osób w naszym chorzowskim centrum, których większość jak później się okazało była po raz pierwszy. I choć na każdym kroku poznawało się nowe osoby, a w powietrzu czuć było atmosferę franciszkańskiej radości młodych ludzi, nie zabrakło oczywiście czasu na stały punkt programu, czyli, jak to już się przyjęło w czasie Wielkiego Postu piątkową Drogę Krzyżową, Adorację i (dla mnie najlepszy punkt) cichą adorację Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, kiedy po całym dniu można było, w spokoju siąść przed Najwyższym i od tak w ciszy swojego serca porozmawiać z Nim jak z najlepszym przyjacielem. Do stałych momentów, także należała, przygotowana przez braci z seminarium adoracja w kaplicy św. Antoniego, była naprawdę jednym z najmocniejszych momentów, ponieważ, był to czas aby wreszcie, może po raz pierwszy odważyć się, i otworzyć swoje serce przed Tym, który tak szalenie nas ukochał. Nieodzowną możliwością adoracji, był sakrament pokuty i pojednania podczas,którego można było odgruzować swoje sumienie, a w którym to Jezus przez postać kapłana, ma moc przebaczać nam wszystkie nasze grzechy.Po adoracji i  indywidualnym błogosławieństwie, którego udzielił każdemu o. Euzebiusz i po wieczornej toalecie, nastał czas na tradycyjne na DSach Nocne rozmowy polaków. I nadeszła niedziela, której centralnym punktem było również, tradycyjne podsumowanie w auli, Eucharystia w kościele i obiad, po którym nastał czas na pakowanie, pożegnania i powrót do domu. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że te DSy zapadną mi długo w pamięci ponieważ były naprawdę. cudowne. I każdemu kto się waha, czy przyjechać na następne mówię: Nie bój się, tylko zapisz w kalendarzu, sprawdź autobus lub pociąg i spakuj plecak!!! Naprawdę warto tu przyjechać. Pozdrawiam,

Kasia z Katowic 😉

 

(wysłany: 17 marca 2015)

 

   List nadesłany po rekolekcjach zimowych dla młodzieży w Kobylinie (16-20 lutego 2015 r.)

 

Decyzję o wyjeździe na rekolekcje zimowe dla młodzieży do kobylińskiego klasztoru Franciszkanów podjęłam spontanicznie, z małą pomocą mojej koleżanki. Nigdy jeszcze nie byłam w takim miejscu. Byłam zaciekawiona tym, jak wygląda życie Franciszkanina. Miałam właśnie okazję się o tym przekonać podczas tegorocznych rekolekcji zimowych. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ponieważ był to mój pierwszy taki wyjazd. Bardzo mnie zachwyciła panująca tam atmosfera, ludzie byli dla siebie tacy otwarci, życzliwi. Każdemu uczestnikowi rekolekcji nie schodził uśmiech z twarzy. Jeśli chodzi o moją wewnętrzną przemianę, to z całkowitą pewnością mogę stwierdzić, że moja wiara się pogłębiła. Jest na pewno we mnie bardziej żywa. Bardzo podobał mi się rozkład całego dnia. Bardzo interesujące i dające dużo do myślenia były konferencje prowadzone przez o. Idziego. Nie zabrakło także czasu na wieczorki filmowe. Oglądane przez nas filmy były bardzo wartościowe i ciekawe, jak np. "Droga życia" bądź "Pociąg życia". Podsumowując bardzo mi się podobało, tylko troszke było mi smutno gdy rekolekcje dobiegały końca ;). Jestem bardzo zadowolona, że mogłam tam być i poznać tak wspaniałych ludzi. Bardzo dziękuję ojcu Idziemu za życiowe drogowskazy i bratu Kanizemu, który nauczył nas grać w kości 😉 🙂

Serdecznie Pozdrawiam
Kinga 🙂

(wysłany: 25 lutego 2015)

Zostaw komentarz